Skoro kimczi zawsze spoko, to czemu by nie 'pankejki' z kimczi? Cała masa za a jedyny przeciw to to, że trzeba je zrobić. Ale fakt, że robi się je bajecznie prosto staje się kolejnym 'za'. Kto lubi kimczi temu podejdzie, kto nie lubi, niech spróbuje, a nuż mu posmakuje.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezmięsne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezmięsne. Pokaż wszystkie posty
sobota, 20 września 2014
czwartek, 18 września 2014
Tarta z brokułami i beszamelem
Nie jest to zwyczajna tarta, bo spód jest zrobiony z ciasta pizzowego. Danie to powstało z resztek ciasta i tego co miałem w lodówce - prawie niczego, ale musiałem zrobić coś, więc trzeba było ruszyć głową!
czwartek, 4 września 2014
Fish Sarciado (Filipiny)
Prosty przepis na filipińską smażoną rybę w całości z lekkim sosem i ryżem Basmanti.
sobota, 30 sierpnia 2014
Bouillabaisse x Rouille
Zupa (jak) z obrazka. Po prostu zupa rybna z Marsylii, którą wybrałem sobie na projekt szkolny. Jako, że sam wyniosłem się na stanowisko głównodowocącego grupy to musiałem zająć się przeszperaniem połowy biblioteki i małego ułamku Internetu, żeby znaleść przepis, który zmieści się w budżecie i nie będzie wymagał za dużo pracy. Podaje proporcje na ~10 porcji, ale jak ktoś woli zjeść kameralnie to niechże te porcje sobie mniejszy ;)
Bouillabaisse :Składniki :
-1,8l bulionu rybnego
-500ml wody
-1g szafranu
-800g pomidorów (w kostkę, z puszki, z sokiem)
-390g pora (jedna porządna sztuka)
-130g kopru włoskiego/fenkuła (jedna sztuka)
-200g cebuli
-100g marchewki
-400g selera naciowego (jeden duży)
-1,5-2kg ryb morskich (filetów, bez ości)
-20 dużych krewetek
-10 małży (jeżeli używasz tych olbrzymich) lub ~20/30 jeśli małych
-3 łyżki skórki pomarańczy
-1 łyżka nasion kopru włoskiego
Przygotowanie :
1) Marchew, cebulę, fenkuł, pora i selera posiekać na drobne plasterki, usmażyć na oliwie do miękkości.
2) W garnku zagotować bulion wymieszany z pomidorami i szafranem, dodać podsmażone warzywa, skórkę pomarańczy, uprażone nasiona kopru włoskiego i gotować, aż całkiem rozmiękną.
3) W osobnym garnku zagotować niewielką ilość wody, wrzucić małże i gotować potrząsając, aż się otworzą (zamknięte wyrzucić). Następnie wyciągnąć małże, dodać więcej wody i obgotować krewetki przez około 2 minut, aż zmienią kolor na pomarańczowy (jeżeli używasz surowych, jeżeli już gotowanych to krok ten można pominąć).
4) Zupę zmiksować na gładko, i przetrzeć przez sito, doprawić do smaku solą i pieprzem. (Ttrzeba będzie ją mocno rozwodnić). Do zupy wrzucić oprószone solą i pieprzem ryby, gotować ~3 / 4 minuty, dodać małże i krewetki i podawać z łyżką rouille, odrobiną pietruszki i podpieczonym chlebem.
Rouille :
-2 chilli
-3 ząbki czosnku
-10 żółtek
-3 łyżki bułki tartej
-0,5g szafranu
-190ml oliwy z oliwek
+~6 łyżek bouillabaisse do zmoczenia bułki tartej
1) Chilli opalić nad ogniem, obrać ze spalonej skórki. W blenderze zmiksować żółtka, chilli, czosnek, szafran i stopniowo dodawać oliwę z oliwek, aż do utworzenia się 'pasty'.
2) Dodać namoczoną bułkę tartą i odrobinę octu. Doprawić wszystko do smaku solą i pieprzem. Odstawić na 20 minut do przegryzienia. Serwować jako dodatek do powyższej zupy.
wtorek, 19 sierpnia 2014
Tarte tatin
Jabłka, karmel, ciasto francuskie tak można to opisać w skrócie. Bardzo klasyczny deser z Francji z końca XIX w. Więcej info na temat tarty tutej. Ja wam powiem tyle, kwaskowata słodycz pieczonych jabłek przełamana karmelem na podstawie z ciasta francuskiego - tego ciężko nie lubić ;)
wtorek, 12 sierpnia 2014
Tarta (okrutnie mocno) czekoladowa
Ta tarta jest niemożliwie pyszna i równie kaloryczna. Ale nie bójcie sie, nie dacie rady zjeść tyle, żeby sie roztyć do nieznanych wcześniej ludzkości rozmiarów. Jeden kawałek i macie dość. Nie mniej jednak coś warte zrobienia. Możecie zrobić jedną dużą tartę i dwie małe lub około 6-8 małych. Ja radzę zrobić jedną dużą i dwie małe i te małe zostawić tylko i włącznie dla siebie... ;)
niedziela, 10 sierpnia 2014
Zapiekanki z brie, winogronem i orzechami włoskimi
Gdzieś zobaczyłem pizzę z takimi składnikami, miałem zrobić ale dopadł mnie leń i nie chciało mi się zagniatać ciasta i czekać tej godziny czy dwóch...Na szczęscie miałem w zamrażarce ciabattę. Więc poszedłem ciut na łatwizne i zrobiłem zapiekanki! Nie wiedziałem czego się spodziewać w sumie po takim połączeniu ale wyszło bardzo fajnie, orzechy wszystko podkreślają i dodają ekstra chrupnięcia a ich gorycz niwelują winogrona.
czwartek, 31 lipca 2014
Cheddar risotto
Cos dla serowych smakoszy. Risotto wychodzi kremowe, ogólnie delikatne, ale z ta cheddarowa pikantna nuta. Mozna jesc samo w sobie lub podawac na przyklad ze stekami.
środa, 23 lipca 2014
środa, 16 lipca 2014
Ciabatta
Prawidzwie włoski, niewyobrażalnie pyszny chlebek (bułka?) z chrupiącą skóką i puszystym środkiem z wielkimi dziurami. Odrobina masła, soli lub oliwa i ocet balsamiczny i nic więcej nie potrzeba do szczęscia.
Czas przygotowania niestety jest troche długi, ale to głównie 'wyrastanie', więc nie ma co płakać tylko zabrać się do roboty! Dzien (lub i tydzien) wcześniej trzeba przygotować coś co się nazywa po włosku 'biga', jest ona niczym innym jak zakwasem pszennym, raz zrobiony można trzymać w lodówce nawet i tydzien lub zamrozićdo 3 miechów.
Czas przygotowania niestety jest troche długi, ale to głównie 'wyrastanie', więc nie ma co płakać tylko zabrać się do roboty! Dzien (lub i tydzien) wcześniej trzeba przygotować coś co się nazywa po włosku 'biga', jest ona niczym innym jak zakwasem pszennym, raz zrobiony można trzymać w lodówce nawet i tydzien lub zamrozićdo 3 miechów.
poniedziałek, 14 lipca 2014
Pączki
Na pewno nie raz kupiłeś pączka ze swoim ulubionym nadzieniem, czy to różanym czy to z budyniem czy inną 'marmoladą', wszystko było pięknie, aż po którymś gryzie okazało się, że w środku tyle nadzienia co kot napłakał. Znam ten ból. Dlatego postanowiłem dodać przepis na pączki, które możecie luzem sami zrobić. Są pyszne, mięciutkie i lekko maślane - dokładnie tak jakie powinny być, plus satysfakcja, że sami je zrobiliście i że macie tyle nadzienia ile tylko chcecie jest git. Pączka komuś? ;)
piątek, 11 lipca 2014
Gluten salad
Przeciwko ściemnionym bezglutenowcom, domorosłym zdrowoodżywiaczom i wegeciotom...przed wami - czysty gluten! Gluten jak powszechnie wiadomo (lub też nie) jest białkiem zawartym w mące pszennej, to ona nadaje ciastu elastyczność. Dawno dawno temu w Azji ktoś jakoś oddzielił go od mąki i zaczęto go używać jako zamiennika mięsa. Sam w sobie nie ma zbytnio smaku, ale sprawnie doprawiony (można mu nadać jakikolwiek smak tak na prawdę) jest pyszny i ma bardzo cudaczną teksturę. Coś między gumą, mięsem a kluskami. Niestety przygotowanie go jest odrobine czasochłonne, ale jak najbardziej warte pracy.
Postanowiłem zrobić to danie z podobnych pobudek co hand-pulled noodles z wieprzowiną, czyli dlatego, że serwują to w Xi'an a moja ciekawość wzięła górę nad niechciejstwem.
Postanowiłem zrobić to danie z podobnych pobudek co hand-pulled noodles z wieprzowiną, czyli dlatego, że serwują to w Xi'an a moja ciekawość wzięła górę nad niechciejstwem.
czwartek, 10 lipca 2014
Omlet na ostro
Resztka papryki, dogorywająca kolendra i multum jajek z tortu który pozostał tylko planem, tak wyglądała sytuacja w mojej lodówce a ja umierałem z głodu. Trzeba sobie radzić i nie narzekać tylko wykorzystać to co sie ma na maksa. Tak było w przypadku tego dania. Nie jest może jakiś high-cusine, bardziej jako wariacja od zwykłego 'jajecznego placka'. Nie wygląda apetycznie, bo sie nawet nie starałem, bo myślałem, że nie będzie godny wrzucenia na bloga a tu się okazało że jest pieniążek, więc mimo tej małej niedogodności dzielę się z Wami przepisem na to drobne danie ;)
![]() |
| zdjęcie robione ziemniakiem |
niedziela, 6 lipca 2014
Chinese hand-pulled noodles
Nazwa po angielsku z takiego powodu, że "chińskie ciągnięte ręką kluski" brzmi troche słabo. Przedstawie tu dwa sposoby jak można te kluski robić, wersja łatwa oraz wersja pro. Przyznam, że wersja prosta nie daje dużo radości, mimo że smak ten sam. Wersja pro jest troche trudniejsza i wymaga odrobiny pracy, żeby ogarnąć technikę (Po 2-3 razach powinno wam już wychodzić spoko).
A jak już ogarniecie to macie czym imponować gościom i samym sobie ;)
A jak już ogarniecie to macie czym imponować gościom i samym sobie ;)
wtorek, 1 lipca 2014
Pizza z pieczonymi grzybami
Zostało mi z pracy troche 'nieformatowych' grzybów, zawinąłem do domu i w myśl dewizy "nie wiesz co zrobić to zrób pizzę" zapiekłem je na pizzy wykorzystując resztkę ciasta, która została mi z poprzedniej.
niedziela, 29 czerwca 2014
Czerwone złoto (Syczuański olej chilli)
Nie mogłem ogarnąć co to za magiczny dodatek dają w mojej ulubionej skośnej Xi'an Noodle Bar knajpie (wiem, że tego i tak nie czytacie, bo ledwo po angielsku mówicie ale i tak pozdrawiam).
Wiedziałem tylko że to olej z czymś. Po drobnych wypytywankach wiedziałem już, że olej chilli, chociaż wciąż nie zawężało to mojego grona podejrzanych. Po spędzeniu wielu bezsennych nocy szperając w necie i wydaniu fortuny na szame w Xi'an (mimo, że ceny są tam śmiesznie niskie) doszedłem do tego, że to był syczuański olej chilli. Na necie były dziesiątki przepisów, część podobna, część w ogóle wyjęta z drugiego końca przewodu pokarmowego. Jakoś sobie wszystko to poskładałem do kupy i metodą prób i błędów ogarnąłem jak to zrobić by smakowało tak jak w mojej knajpie, a nawet ciut lepiej (oni zalewali to zbyt gorącym olejem dlatego niekiedy był gorzkawy posmak). Tyle z historii, a w praktyce wygląda to tak - dopóki używasz czystej łyżki do nakładania to może on stać i stać kilka miechów bez psucia się, co więcej - z czasem nabiera lepszego smaku. Stosować go można na wszelkiego rodzaju azjatyckich daniach, ale również w zwykłej kuchni, gdy chcemy odrobinę pikantności i delikatnych przypraw gdzieś na końcu języka. (Spróbujcie na jajecznicy, warto!)
Samo przygotowanie oleju jest proste - trzymaj się dwóch zasad :
1) Nie spal przypraw, które używasz
2) Nie poparz się gorącym olejem
Jeżeli obie zasady będą spełnione to nie widzę szansy, żeby się nie udało ;)
Wiedziałem tylko że to olej z czymś. Po drobnych wypytywankach wiedziałem już, że olej chilli, chociaż wciąż nie zawężało to mojego grona podejrzanych. Po spędzeniu wielu bezsennych nocy szperając w necie i wydaniu fortuny na szame w Xi'an (mimo, że ceny są tam śmiesznie niskie) doszedłem do tego, że to był syczuański olej chilli. Na necie były dziesiątki przepisów, część podobna, część w ogóle wyjęta z drugiego końca przewodu pokarmowego. Jakoś sobie wszystko to poskładałem do kupy i metodą prób i błędów ogarnąłem jak to zrobić by smakowało tak jak w mojej knajpie, a nawet ciut lepiej (oni zalewali to zbyt gorącym olejem dlatego niekiedy był gorzkawy posmak). Tyle z historii, a w praktyce wygląda to tak - dopóki używasz czystej łyżki do nakładania to może on stać i stać kilka miechów bez psucia się, co więcej - z czasem nabiera lepszego smaku. Stosować go można na wszelkiego rodzaju azjatyckich daniach, ale również w zwykłej kuchni, gdy chcemy odrobinę pikantności i delikatnych przypraw gdzieś na końcu języka. (Spróbujcie na jajecznicy, warto!)
Samo przygotowanie oleju jest proste - trzymaj się dwóch zasad :
1) Nie spal przypraw, które używasz
2) Nie poparz się gorącym olejem
Jeżeli obie zasady będą spełnione to nie widzę szansy, żeby się nie udało ;)
niedziela, 18 maja 2014
Apple Crumble
...czyli szybka szarlotka :)
Mieliśmy dzisiaj gościa- Matthew z kadry narowodej Taekwon-do, więc zrobiliśmy kilka pizz. Między innymi z bananami i z tym kurczakiem. Nie muszę chyba mówić, że wyszło mrrrr!
No a na deser uparłam się zrobić apple crumble z lodami waniliowymi. Przepis od razu wrzucam, póki jeszcze pamiętam, bo jestem bardzo zadowolona z tego, jak mi wyszło.
Mieliśmy dzisiaj gościa- Matthew z kadry narowodej Taekwon-do, więc zrobiliśmy kilka pizz. Między innymi z bananami i z tym kurczakiem. Nie muszę chyba mówić, że wyszło mrrrr!
No a na deser uparłam się zrobić apple crumble z lodami waniliowymi. Przepis od razu wrzucam, póki jeszcze pamiętam, bo jestem bardzo zadowolona z tego, jak mi wyszło.
środa, 14 maja 2014
Domowy majonez + sos tatarski
Wątpie, że będzie Wam się chciało robić samemu majonez, chociaż domowy jest o niebo lepszy od tego ze sklepu, jedyną wadą jest to, że trzymać go w lodówce można 3-4 dni i trzeba go zrobić. Nie mniej jednak przydać się Wam może ony przepis na święta czy inne 'majonezowe okazje', jeżeli potrzebne jest dużo i będzie zjedzone szybko to wyjdzie dużo lepiej dla kieszeni i smaku zrobić samemu, albo jak chcecie zabłysnąć przed kimś ;)
niedziela, 11 maja 2014
Szybki krem z kukurydzy
Jestem głodna! - padło z Moderatorkowych ust, lodówka pusta i co tu robić? Zajrzeć do zamrażalnika! Mieliśmy trochę kukurydzy więc padło na kukurydziany krem bo nie chciało mi się fantazjować, bo miało być na szybko. Przyznam, to przepis trochę na 'od... się' bo zależało mi na czasie, nie mniej jednak wyszło fajnie więc dodaje przepis ;)
piątek, 9 maja 2014
Domowy twaróg
Niektórzy rozpisują się bardzo jak to się robi, ja powiem wprost - zostaw mleko, aż skiśnie, gdy skiśnie podgrzej (nie gotuj) następnie siup na gazę i odcedzić, bang gotowe!
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















