Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przekąska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przekąska. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 września 2014

김치전 (Kimchijeon) / Kimchi pancakes

Skoro kimczi zawsze spoko, to czemu by nie 'pankejki' z kimczi? Cała masa za a jedyny przeciw to to, że trzeba je zrobić. Ale fakt, że robi się je bajecznie prosto staje się kolejnym 'za'. Kto lubi kimczi temu podejdzie, kto nie lubi, niech spróbuje, a nuż mu posmakuje.



czwartek, 18 września 2014

Tarta z brokułami i beszamelem

Nie jest to zwyczajna tarta, bo spód jest zrobiony z ciasta pizzowego. Danie to powstało z resztek ciasta i tego co miałem w lodówce - prawie niczego, ale musiałem zrobić coś, więc trzeba było ruszyć głową!



środa, 27 sierpnia 2014

Krab z młodą cebulką i imbirem

Coś mnię natknęło, żeby kupić mrożonego kraba w azjamarkecie. Myśle, że była to cena bo $5.99 za 500g brzmi dobrze. Prawdziwego kraba nigdy nie dane mi było zjeść, a paluszki krabowe pochłaniałem w ilościach hurtowych - czy to w sushi czy w sałatkach. Myślałem dwa dni jak go przygotować - wahałem się między zrobieniem go na parze i podaniem z sosem z rodem z Tajlandii - mięta, limonka, sos rybny itd, jednak zdecydowałem się na ten, głównie dlatego że kuchnia chińska zawsze spoko. Krótkie szperanie w internecie i znalazłem wiele przepisów. Wybrałem z każdego co mi pasowało i połączyłem je w jeden. Z racji tego, że nie mam tu woka (smutek.) to zdecydowałęm się na fuzje stir-fry z parowaniem - smażyłem go chwilę a dla pewności wlałem odrobinę wody i zakryłem pokrywką, żeby mieć pewność, że skurczybyk jest ugotowany do końca. Jeść najwygodniej to rękami, można z jakimś ryżem czy innym zapychaczem, ale my jednak zdecydowaliśmy zjeść go po prostu, jako przekąskę gdy czekaliśmy na naszego współlokatora z którym robimy dziś booze,pizza&PS3 night (Happy birthday Joe!).



niedziela, 10 sierpnia 2014

Zapiekanki z brie, winogronem i orzechami włoskimi

Gdzieś zobaczyłem pizzę z takimi składnikami, miałem zrobić ale dopadł mnie leń i nie chciało mi się zagniatać ciasta i czekać tej godziny czy dwóch...Na szczęscie miałem w zamrażarce ciabattę. Więc poszedłem ciut na łatwizne i zrobiłem zapiekanki! Nie wiedziałem czego się spodziewać w sumie po takim połączeniu ale wyszło bardzo fajnie, orzechy wszystko podkreślają i dodają ekstra chrupnięcia a ich gorycz niwelują winogrona.



środa, 23 lipca 2014

Bułeczki szafranowe


Dziś bez notatki, bułki mówią same za siebie, sa mięciutkie, pachnące i pyszne opór.



środa, 16 lipca 2014

Ciabatta

Prawidzwie włoski, niewyobrażalnie pyszny chlebek (bułka?) z chrupiącą skóką i puszystym środkiem z wielkimi dziurami. Odrobina masła, soli lub oliwa i ocet balsamiczny i nic więcej nie potrzeba do szczęscia.
Czas przygotowania niestety jest troche długi, ale to głównie 'wyrastanie', więc nie ma co płakać tylko zabrać się do roboty! Dzien (lub i tydzien) wcześniej trzeba przygotować coś co się nazywa po włosku 'biga', jest ona niczym innym jak zakwasem pszennym, raz zrobiony można trzymać w lodówce nawet i tydzien lub zamrozićdo 3 miechów.



piątek, 11 lipca 2014

Gluten salad

Przeciwko ściemnionym bezglutenowcom, domorosłym zdrowoodżywiaczom i wegeciotom...przed wami - czysty gluten! Gluten jak powszechnie wiadomo (lub też nie) jest białkiem zawartym w mące pszennej, to ona nadaje ciastu elastyczność. Dawno dawno temu w Azji ktoś jakoś oddzielił go od mąki i zaczęto go używać jako zamiennika mięsa. Sam w sobie nie ma zbytnio smaku, ale sprawnie doprawiony (można mu nadać jakikolwiek smak tak na prawdę) jest pyszny i ma bardzo cudaczną teksturę. Coś między gumą, mięsem a kluskami. Niestety przygotowanie go jest odrobine czasochłonne, ale jak najbardziej warte pracy.
Postanowiłem zrobić to danie z podobnych pobudek co hand-pulled noodles z wieprzowiną, czyli dlatego, że serwują to w Xi'an a moja ciekawość wzięła górę nad niechciejstwem.





czwartek, 10 lipca 2014

Omlet na ostro

Resztka papryki, dogorywająca kolendra i multum jajek z tortu który pozostał tylko planem, tak wyglądała sytuacja w mojej lodówce a ja umierałem z głodu. Trzeba sobie radzić i nie narzekać tylko wykorzystać to co sie ma na maksa. Tak było w przypadku tego dania. Nie jest może jakiś high-cusine, bardziej jako wariacja od zwykłego 'jajecznego placka'. Nie wygląda apetycznie, bo sie nawet nie starałem, bo myślałem, że nie będzie godny wrzucenia na bloga a tu się okazało że jest pieniążek, więc mimo tej małej niedogodności dzielę się z Wami przepisem na to drobne danie ;)

zdjęcie robione ziemniakiem

wtorek, 1 lipca 2014

Pizza z pieczonymi grzybami

Zostało mi z pracy troche 'nieformatowych' grzybów, zawinąłem do domu i w myśl dewizy "nie wiesz co zrobić to zrób pizzę" zapiekłem je na pizzy wykorzystując resztkę ciasta, która została mi z poprzedniej.






wtorek, 24 czerwca 2014

Najlepsza świnia w mieście

Próbowałem odtworzyć danie z mojej ulubionej knajpy i cóż...
-kluski zrobione
-sos gotwy
-mięsa brak
Wiedziałem, że to duszona wieprzowina, a że to chińska knajpa to odpaliłem gugla i "chinese braised pork recipe" zostało wpisane. Niestety to co tam znalazłem mnie zbytnio nie satysfakcjonowało, albo za dużo cukru, ale rzeczy których nie ma w Polsce, albo po prostu mi nie pasowało. Wszystkie te dania łączył podobny zestaw przypraw więc postanowiłem zrobić według mojego "tak powinno być" a wyszło tak, że ze dwa razy w trakcie duszenia czegoś dodawałem, coś odejmowałem, aż w końcu mogę podzielić się z Wami ostatecznym przepisem. Niestety na dobre rzeczy trzeba trochę poczekać - tu akurat koło 3,5-4 godzin, nie mniej jednak samo przygotowanie to maksymalnie 15 minut. Więc roboty dużo z tym nie ma. Musicie uważać tylko na jedno niewyjaśnione zjawisko - nim mięso będzie gotowe ubędzie go jakoś 20% z powodu podżerania, bo cięzko się oprzeć. Ja wczoraj zrobiłem kilogram, dziś mam jakieś 100g i żałuję, że nie zrobiłem z dwóch kilogramów. Po skończeniu duszenia, nie wylewajcie wywaru, mięso wyjmijcie (powinno się rozpadać w rękach bez problemu) a wywar przelejcie przez sitko i zostawcie albo do ponownego gotowania, albo używajcie jako sosu do tego mięsa. Najszybciej to podać po prostu z michą klusków, mała chochlą wywaru i jakimś warzywem.


wtorek, 27 maja 2014

Zimna sałatka w stylu wietnamskim

Miałem zrobić sobie kolejny raz tę sałatkę, ale olbrzymie ilości kolendry i chęć 'nowego' smaku zadecydowały, że zrobie to w wietnamskim stylu - troche sosu rybnego, miód, cytryna, kolendra i mięta. Kiełki wyszły jakoś same z siebie, nie planowałem ich dodawać, ale dodałem i nie narzekam. Całość jest baaaardzo dobra, lekka, orzeźwiająca i ciut chrupiąca. Dodać do tego plasterki krwistej wołowiny i pasowałoby jak ulał :3






czwartek, 24 kwietnia 2014

Tajski szaszłyki z pomidorkami koktajlowymi i pomarańczowym sosem satay

Nasz wspóllokator zamierzał zrobić sobie kolacje, ja akurat się nudziłęm więc tradycyjnie zaoferowałem się, że mu ugotuje. Dla mnie to okazja się 'wykazać' i darmowa szama, której zazwyczaj odmawiam, a dla niego 'quality food' bez nakładu pracy. Na początku chcieliśmy zrobić makaron, sos pomidorowy i takie tam, ale po krótkich oględzinach szafki stwierdziłem, że ciekawiej będzie zrobić szaszłyki i wykorzystać troche trawy cytrynowej której została mi garść po zajęciach. Moderatorce zleciłem zrobienie sosu, bo chciała się też włączyć więc padło na satay - sos orzechowy na bazie mleka/śmietanki kokosowej, pod koniec robienia sosu odbiło mi coś, żeby wykorzystać czerwoną sycylijską pomarańcze (aka blood orange), która leżała już którąś dobę w lodówce. A oto efekty :

czwartek, 17 kwietnia 2014

Ciabatta z grillowaną cukinią, kozim serem i szynką parmeńską

Po bufecie zostało nam troche szynki parmeńskiej, więc postanowiłem ją jakoś dobrze wykorzystać. W lodówce miałem jeszcze kawał cukinii, który został mi po leczo i odrobinę koziego sera, więc postanowiłem połączyć te trzy składniki i pobawić się nową patelnią grillową. Skropione delikatnie oliwą z tymiankiem wyszło po prostu piękne. Jeżeli się Wam nie chce robić samemu ciabatty to po prostu sobie kupcie, wyjdzie dużo szybciej. Ja akurat miałem trochę ciasta pizzowego z poprzedniego dnia i dobry pomysł jak z rana użyć ;)


czwartek, 10 kwietnia 2014

Bananowo-czekoladowe smoothie

Druga rzecz, którą zrobiliśmy po tym jak Moderatorka dostała blender i książkę z przepisami na smoothies i inne cuda. Dobra dawka energii z rana, pyszny smak i orzeźwiająca temperatura i około 2 minuty przygotowania, brzmi jak dobra sprawa na śniadanie, co? ;)



Składniki :
-1 szklanka zimnego mleka
-2  banany
-1 łyżka kakao instant
-1/2 łyżeczki esencji waniliowej
-cukier według własnych widzimisię

Przygotowanie :
1) Bаnany można pociąć na niegrube plasterki i zamrozic to doda trochę 'ciała' do smoothie.
2) Wszystkie składniki wrzucić do blendera, zmiksować na gładko.
3) Ewentualnie doprawić cukrem, jeżeli banany nie były dość słodkie. Jeść/pić!

niedziela, 6 kwietnia 2014

Ciacha czekoladowe

Moderatorka rzuciła mi wyzwanie, że nie zrobiłem deseru, ambicja ucierpiała więc rzuciłem się na ograniczone zapasy i zacząłem piec. Robi się bardzo szybko (20 minut wraz z pieczeniem), do mycia są dwie miski i 'mieszacz'.



Składniki :-2/3 szklanki masła
-1 szklanka cukru
-1 duże jajko
-1 łyżeczka ekstraktu wanilli
-1 szklanka mąki
-1/2 szklanki proszku kakao
-1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
-1/4 łyżeczki soli
-1/2 szklanki posiekanej czekolady
-1/2 szklanki masła orzechowego (opcjonalnie)


Przygotowanie :
1) Rozpuszczone masło wymieszać z cukrem i wanilią, dodać jajko i mieszać, aż się ciut 'ubije'.
2) Wymieszać mąkę, kakao, sól i proszek do pieczenia. Stopniowo dodawać do mieszanki aż do połączenia składników.
3) Dodać czekoladę ( i masło orzechowe ) i wymieszać.
4) Łyżkę masy wykładać na papier do pieczenia i lekko rozpłaszczać. Piec 9-11 minut w temp 175 stopni.
5) Nie obżerać się za mocno ;))

sobota, 29 marca 2014

Pieniężny kurczak w dziwacznej marynacie

Mieliśmy jakąś burzę mózgów z Moderatorką i tak wyszło, że mamy ochotę na coś z miodem i tak po kawałeczku powstał zarys dania na które mamy ochotę, w ostatecznej wersji zmieniłem kilka pozycji bo już taki ze mnie zimny drań. Nie mniej jednak wyszło pycha! To czego nie zjedliśmy poszło w kawałkach na pizzę następnego dnia, która wszystkich zachwyciła. W sumie pizza z bananem i ananasem i pikantno-słodkim kurczakiem zawsze spoko. Podaje przepis na 'dziwaczną' marynatę i ile mięcha w tym można 'ukisić' oraz sposób przygotowania.


wtorek, 25 marca 2014

Brownie z białą czekoladą

Przepis od nas z restauracji, patrząc po ilości sprzedanych deserów z tym 'ciastem' to musi być dobre. A zeby sie przekonać to wziąłem przepis, upiekłem i spróbowałem jak to działa w warunkach domowych. Działa. ;)



Składniki :
-1/2 szklanki rozpuszczonego masła
-1/2 szklanka niesłodzonego kakao
-1 szklanka cukru
-2 jajka
-2 łyżeczki cukru waniliowego
-1/2 szklanki mąki
-1/4 łyżeczki sol
-1,5 szklanki kawałków białej czekolady (dodatkowo można dorzucić 1.2 szklanki posiekanych migdałów)

Przygotowanie :
1) Piekarnik nagrzać do 175 stopni C. Formę 20x20cm (lub o podobnych wymiarach) natłuszczyć.
2) Каkao rozpuścić w maśle, dodać cukier i dokładnie wymieszać.
3) Dodać jajka (po jednym) i mieszać, aż wszystko się ładnie połączy. Dodać mąkę i wymieszać, aż nie będzie 'widoczna'. (Mieszać króko, do 'zniknięcia' mąki)
4) Piec około 25 minut. Ostudzić i pociąć na kawałki. Smacznego!






sobota, 22 marca 2014

Smażone kiełki fasoli mung 콩나물무침

Kongnamul-muchim czyli to co w tytule. W skrócie - byliśmy w azjamarkecie i paczka kiełek 0,5kg kosztowała mniej niż $2 więc okazja nie mogła być przegapiona. Robiłem już kiedyś w Polsce smażone kiełki, ale tamte były z sosem ostrygowym i czymśtam, nie pamiętam już z czym. Tu wstawiam przepis na jeszcze lepsze, świeższe w smaku kiełki. Nie trzeba używać świeżych, można użyć z powodzeniem te z puszki as well. ;)




sobota, 1 marca 2014

Wieprzowina w pikantnej marynacie z melona

Miałem już lekko w czubie i dwa kawałki wieprzowiny w lodówce. Szedłem zrobić sobie drinka a tu nagle dopadł mnie kuchenny geniusz-berserker napędzany koreańską wódą z mlecznym napojem (gazowanym, sic!). Wyszło tak jak oczekiwałem, mimo początkowych obaw gdy dobaczyłem to coś bulgoczące w garze. Reszta planu była prosta - marynować i jeść - tak też zrobiłem dnia następnego i efekt zachwycił mnie i o dziwo Moderatorkę (która fanką ostrej kuchni nie jest) też. W smaku jest nie do opisania - ciut pikantny, słodkawy, owocowy z klonową nutą.




sobota, 15 lutego 2014

Wariacje jejecznicowe vol. 1

Było rano, czekaliśmy aż pranie się skończy, powiesimy i będzie można ruszać w drogę. Ja zadowoliłem się bułką z szynką jak od Dinal'a i serkiem wiejskim, a Moderatorka zdecydowała się na jajecznice, w lodówce było pełne różnych losowych składników i wyszła z tego pyszna jajecznica.
Do ozdoby dodała kilka kropel musztardy (łagodnej, amerykańskiej) i przez przypadek odkryła, że musztarda + ta jajecznica = duża okejka (y).